Po 20 minutach byliśmy pod domem. Wzięliśmy na raz głęboki
wdech i weszliśmy. 4 chłopców najpierw puściła mi dziwwczne spojrzenie a potem
rzucili się się na Nialla. Ciągle ktoś powtarzał „ Gdzieś Ty był?!” , „Martwiliśmy
się o Ciebie!”, „Masz szlaban!”. Niestety mnie nikt nie przywitał. Poczułam się
jak powietrze. Pobiegłam do pokoju Stylesa, położyłam się na łóżku i czekałam z
nadziejąże ktoś przyjdzie. Po 10 minutach poczułam się.. sama. Tak samo jak po
wtedy, kiedy urodziła się Ann. Byłam przeźroczysta, wszyscy zajmowali się tym
małym aniołkiem a ja poszłam w odstawkę. Jednak od kiedy rodzice zaczęli
pracować „na serio” czyli wyjeżdżać w delegację do innych krajów, dłuższe
dyżury, mnóstwo papierkowej roboty w domu itp. Zwrócili na mnie uwagę.
„Cheals ubierz Ann, zaprowadź do przedszkola, pobaw się z nią, itp.” To była masakra. Czułam się jak niańka czy służąca. Do czasu kiedy zaprzyjaźniłam się z Isabell. Ona mi pomagała, zamieniała wszystko w żarty. Straciłam z nią kontakt, prawie w ogóle nie rozmawiamy od czasu kiedy zaczęłam częściej spotykać się z chłopakami, pojawiać sięw gazetach, telewizji i stronach plotkarskich z nagłówkiem typu :
„ Nowa dziewczyna Harrego Stylesa ?! Ładna ?”
„ To przez nią Niall uciekł?!”
Może ona nie chciała się do mnie przyznawać, chciała zostawić sobie trochę prywatności, której ja już nie posiadam ? Nie wiem, ale widać że nie chciała się całkowicie ode mnie oddalić. Kiedy czytałam komentarze od fanek które mnie wyzywały, życzyły śmierci albo groziły robiło mi się po prostu smutno i nie czułam się bezpiecznie idąc do sklepu. Jednak Bell broniła mnie wraz z chłopakami na twitterze. Nie dało to zamierzonych efektów ale trochę się polepszyło. Po długich przemyśleniach uznałam że wyjdę na spacer, i tak nikt nie zauważy więc co mi szkodzi. Szybko założyłam trampki i ciepłą bluzę po czym wyszłam lekko przymykając drzwi żeby nikt nie usłyszał. Pod Tesco stałą grupka dziewczyn, zapewne fanek 1D. Trochę się przestraszyłam kiedy wszystkie spojrzały na mnie, a potem zaczęły iść w moim kierunku.
- Heej ! Ty jesteś Charlotte Scott ? – powiedziały zgodnym chórem
- ymm,noo… Hej Wam – posłałam ciepły uśmiech w ich stronę – lubicie One Direction ?
- Czy lubimy ? Kochamy ! – odpowiedziała śliczna brunetka z szarymi , dużymi oczami.
- A który chłopak podoba Wam się najbardziej?
- Bez wątpienia Liam. – Krzyknęły oprócz jednej dziewczyny, która stała obok i mało udzielała się w rozmowie.
- A Ty ? Coś Ty taka nieśmiała ? – podeszłam do niej
- Ja … Harrego i Louisa. Jako jedyna z towarzystwa - po cichu powiedziała
- Nie martw się, ja też ich najbardziej lubię – Przytuliłam ją, po czym jej oczy zabłysnęły. – Poczekacie 5- 10 minutek ? Muszę coś załatwić, za chwilę wrócę. – ruszyłam w stronę domu. Skoro one jako jedne z niewielu mnie nie gnębią to może warto je zapoznać z chłopakami. Oni na pewno się zgodzą. Po 3 minutach chciałam aby wszyscy poszli jednak Zayn i Niall nie chcieli wyjść. No ok, jak nie to nie. Nic na siłę.
Przez całą drogę nie powiedziałam o co chodzi. O dziwo, to nie były jakiś psychofanki, tylko normalne dziewczyny które mają swój ulubiony zespół. Po czym to poznałam ? Nie piszczały tylko normalnie podeszły do chłopców i się zapoznały. Wzięłam blondynkę, Harrego i Lou na bok, tym samym zostawiając Liama w gronie ok. 10 dziewczyn. Dziewczyna była bardzo zadowolona z tego że ich poznała, zrobili sobie mnóstwo zdjęć ogółem bardzo dobrze im się gadało. Po około 40 minutach podeszłam do Liama i oznajmiłam że zaraz idziemy, więc zaczął się żegnać z nowymi znajomymi. Nie chciałam psuć zabawy trójce, ale musiałam. Ale tak z ciekawości troszkę podsłuchałam rozmowę i usłyszałam :
- No to jak Harry, długo jesteś już z Cheals ? – spytała blondyna
- Nie Emily, nie jesteśmy w związku – odpowiedział zmieszany Harry.
- Ou, to przepraszam. A chciałbyś ?
-No oczywiście, ona jest cudowna. Te oczy, te włosy, ta niewinność. To ideał. – rozmarzył się loczek
- No to na co czekasz idioto ?! – wtrącił Louis
-Ale ona nie chciałaby ze mną być, z jej wyglądem i charakterem może być z najprzystojniejszym chłopakiem na świecie. – zasmucił się zielonooki
- CO ?! Nie widzisz jak ona na Ciebie patrzy ? W jaki sposób z Tobą rozmawia. Myślisz że bez powodu chciała spać z Tobą ? – odpowiedział lekko poddenerwowany Lou. Nie ma na co czekać, idę do nich.
- Heej, musimy już się zbierać. Liam czeka- uśmiechnęłam się szeroko
- Yyy, noo tenn… - cała 3 była zmieszana
- No co jest? – spojrzałam na nic – już się żegnajcie, mam 13 nieodebranych połączeń od Nialla.
- No tak, to cześć Em – przytulili się do niej – jak będziesz chciała to napisz kiedyś na twitterze – dorzucił Lou
- Bez wątpienia napiszę – uśmiechnęła się i odeszła.
- No to już idziemy ? Szczerze mówiąc trochę zmarzłem – powiedział Liam trzęsąc się
- Chodź tu do mnie – powiedziałam i przytuliłam się do tatusia – teraz cieplej ?
- taak – uśmiechnął się i położył ręce na mojej talii
* OCZAMI HARREGO *
Fajnie. Najpierw mi gadają że mnie kocha i w ogóle. Jak by tak było to nie przytulała by się teraz do Liama tylko do mnie. Życie jest takie niesprawiedliwe. Ale ja się nie poddam, będę się o nią starał do skutku.
* OCZAMI CHARLOTTE *
Jejku, dlaczego akurat Liamowi jest zimno ?! Oczywiście, bardzo go lubię ale to nie to samo uczucie którym darzę Harrego. Nawet imię ma niesamowite! Ile bym dała żeby teraz iść przez alejkę przy Big Benie, za rękę z Harrym. Takie tam spełnienie marzeń.
„Cheals ubierz Ann, zaprowadź do przedszkola, pobaw się z nią, itp.” To była masakra. Czułam się jak niańka czy służąca. Do czasu kiedy zaprzyjaźniłam się z Isabell. Ona mi pomagała, zamieniała wszystko w żarty. Straciłam z nią kontakt, prawie w ogóle nie rozmawiamy od czasu kiedy zaczęłam częściej spotykać się z chłopakami, pojawiać sięw gazetach, telewizji i stronach plotkarskich z nagłówkiem typu :
„ Nowa dziewczyna Harrego Stylesa ?! Ładna ?”
„ To przez nią Niall uciekł?!”
Może ona nie chciała się do mnie przyznawać, chciała zostawić sobie trochę prywatności, której ja już nie posiadam ? Nie wiem, ale widać że nie chciała się całkowicie ode mnie oddalić. Kiedy czytałam komentarze od fanek które mnie wyzywały, życzyły śmierci albo groziły robiło mi się po prostu smutno i nie czułam się bezpiecznie idąc do sklepu. Jednak Bell broniła mnie wraz z chłopakami na twitterze. Nie dało to zamierzonych efektów ale trochę się polepszyło. Po długich przemyśleniach uznałam że wyjdę na spacer, i tak nikt nie zauważy więc co mi szkodzi. Szybko założyłam trampki i ciepłą bluzę po czym wyszłam lekko przymykając drzwi żeby nikt nie usłyszał. Pod Tesco stałą grupka dziewczyn, zapewne fanek 1D. Trochę się przestraszyłam kiedy wszystkie spojrzały na mnie, a potem zaczęły iść w moim kierunku.
- Heej ! Ty jesteś Charlotte Scott ? – powiedziały zgodnym chórem
- ymm,noo… Hej Wam – posłałam ciepły uśmiech w ich stronę – lubicie One Direction ?
- Czy lubimy ? Kochamy ! – odpowiedziała śliczna brunetka z szarymi , dużymi oczami.
- A który chłopak podoba Wam się najbardziej?
- Bez wątpienia Liam. – Krzyknęły oprócz jednej dziewczyny, która stała obok i mało udzielała się w rozmowie.
- A Ty ? Coś Ty taka nieśmiała ? – podeszłam do niej
- Ja … Harrego i Louisa. Jako jedyna z towarzystwa - po cichu powiedziała
- Nie martw się, ja też ich najbardziej lubię – Przytuliłam ją, po czym jej oczy zabłysnęły. – Poczekacie 5- 10 minutek ? Muszę coś załatwić, za chwilę wrócę. – ruszyłam w stronę domu. Skoro one jako jedne z niewielu mnie nie gnębią to może warto je zapoznać z chłopakami. Oni na pewno się zgodzą. Po 3 minutach chciałam aby wszyscy poszli jednak Zayn i Niall nie chcieli wyjść. No ok, jak nie to nie. Nic na siłę.
Przez całą drogę nie powiedziałam o co chodzi. O dziwo, to nie były jakiś psychofanki, tylko normalne dziewczyny które mają swój ulubiony zespół. Po czym to poznałam ? Nie piszczały tylko normalnie podeszły do chłopców i się zapoznały. Wzięłam blondynkę, Harrego i Lou na bok, tym samym zostawiając Liama w gronie ok. 10 dziewczyn. Dziewczyna była bardzo zadowolona z tego że ich poznała, zrobili sobie mnóstwo zdjęć ogółem bardzo dobrze im się gadało. Po około 40 minutach podeszłam do Liama i oznajmiłam że zaraz idziemy, więc zaczął się żegnać z nowymi znajomymi. Nie chciałam psuć zabawy trójce, ale musiałam. Ale tak z ciekawości troszkę podsłuchałam rozmowę i usłyszałam :
- No to jak Harry, długo jesteś już z Cheals ? – spytała blondyna
- Nie Emily, nie jesteśmy w związku – odpowiedział zmieszany Harry.
- Ou, to przepraszam. A chciałbyś ?
-No oczywiście, ona jest cudowna. Te oczy, te włosy, ta niewinność. To ideał. – rozmarzył się loczek
- No to na co czekasz idioto ?! – wtrącił Louis
-Ale ona nie chciałaby ze mną być, z jej wyglądem i charakterem może być z najprzystojniejszym chłopakiem na świecie. – zasmucił się zielonooki
- CO ?! Nie widzisz jak ona na Ciebie patrzy ? W jaki sposób z Tobą rozmawia. Myślisz że bez powodu chciała spać z Tobą ? – odpowiedział lekko poddenerwowany Lou. Nie ma na co czekać, idę do nich.
- Heej, musimy już się zbierać. Liam czeka- uśmiechnęłam się szeroko
- Yyy, noo tenn… - cała 3 była zmieszana
- No co jest? – spojrzałam na nic – już się żegnajcie, mam 13 nieodebranych połączeń od Nialla.
- No tak, to cześć Em – przytulili się do niej – jak będziesz chciała to napisz kiedyś na twitterze – dorzucił Lou
- Bez wątpienia napiszę – uśmiechnęła się i odeszła.
- No to już idziemy ? Szczerze mówiąc trochę zmarzłem – powiedział Liam trzęsąc się
- Chodź tu do mnie – powiedziałam i przytuliłam się do tatusia – teraz cieplej ?
- taak – uśmiechnął się i położył ręce na mojej talii
* OCZAMI HARREGO *
Fajnie. Najpierw mi gadają że mnie kocha i w ogóle. Jak by tak było to nie przytulała by się teraz do Liama tylko do mnie. Życie jest takie niesprawiedliwe. Ale ja się nie poddam, będę się o nią starał do skutku.
* OCZAMI CHARLOTTE *
Jejku, dlaczego akurat Liamowi jest zimno ?! Oczywiście, bardzo go lubię ale to nie to samo uczucie którym darzę Harrego. Nawet imię ma niesamowite! Ile bym dała żeby teraz iść przez alejkę przy Big Benie, za rękę z Harrym. Takie tam spełnienie marzeń.
Od godziny jesteśmy w domu. Ann od czasu mojego wyjścia śpi.
Siedzimy w salonie. Wszyscy się śmieją, a ja jak jakaś idiotka patrzę co 2
minuty na Harrego. Nie mogę, jaki on jest cudowny a ja jeszcze mam zaszczyt siedzieć
razem z nim w salonie, gadać, przytulić się i… spać z nim w łóżku * Mega banan
na mordzie *
- emm , Cheals. Możemy chwilę porozmawiać ? – spojrzał na chłopaków – NA OSOBNOŚCI.
Kompletnie mnie zamurowało. Nie wiedziałam co powiedzieć więc po prostu wstałam z fotela i poszłam za loczkiem. Myślałam że chce mnie ochrzanić że go obserwuję…
___________________________________________________________
YUMMY ! 1O ROZDZIAŁ !
Kocham Was <3
Może dzisiaj bd kolejny, jak wrócę z teatru.
- emm , Cheals. Możemy chwilę porozmawiać ? – spojrzał na chłopaków – NA OSOBNOŚCI.
Kompletnie mnie zamurowało. Nie wiedziałam co powiedzieć więc po prostu wstałam z fotela i poszłam za loczkiem. Myślałam że chce mnie ochrzanić że go obserwuję…
___________________________________________________________
YUMMY ! 1O ROZDZIAŁ !
Kocham Was <3
Może dzisiaj bd kolejny, jak wrócę z teatru.
ale boski rozdział <3 <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń