To takie miłe z ich strony ! Czwóreczka chłopaków + tajemnicza dziewczyna wyskoczyli w moją stronę, w papierowych czapeczkach, gwizdkach, confetti. Ściany były obklejone kartkami typu „Wszystkiego najlepszego Cheals !” , „Spełnienia marzeń!” „ Sto lat! Sto lat” oraz kolorowymi balonami. No jakby człowiek nie spojrzał to miło w środku się robi, że ma się takich przyjaciół. Chociaż zagadką tego wieczoru była tajemnicza dziewczyna której nigdy nie widziałam. Czarne włosy, jasna karnacja, bursztynowo złote oczy, ale za to grubasiątko. Jakby tak domalować czarne plamy na oczach to jak panda *śmiech* jakoś nie czuję się ‘zagrożona’.
- Hej Cheals, wiem że mnie nie znasz ale Harry mnie zaprosił i powiedział żebym uzupełniła jego nieobecność. Jestem Kate – przytuliła mnie – A tu są prezenty – podała mi dwie torebeczki, jedną dużą i drugą mniejszą- fioletowa ode mnie, różowa od Stylesa
- Dziękuję że przyszłaś, miło Cię poznać. Skąd znasz Harrego ? – zaciekawiło mnie to, dlaczego akurat ją wybrał na swojego ‘zastępcę’
- No ten…. Nie ważne, nie w Twoje urodziny. Chodźmy się bawić – O nie. Skoro nie chce mi mówić to musi być coś nieprzyjemnego. Ale z racji tego że jestem ciekawska, zrobię wszystko żeby się dowiedzieć.
- Hej śliczna – Horan pocałował mnie w policzek – Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin ! Nie wiedzieliśmy czy chcesz kogoś na imprezie, więc nikogo nie zapraszaliśmy - Za Niallem zauważyłam Malika który biegł w podwiniętej koszulce w moją stronę. Bez wątpienia stwierdzam iż jest lekko podbity.
- O nie. – niecałe dwie sekundy po tych słowach Malik rzucił się mnie przytulić ale oboje wylądowaliśmy na podłodze.
- Wszystkieeeeegoo Najlepszegoo ! – powiedział ze śmiesznym akcentem
- Nie to żeby coś, ale najlepsze byłoby teraz Twoje zejście ze mnie. Albo schudnij, albo nigdy więcej tego nie rób – Oczywiście Zaynowi się nie śpieszyło dlatego Liam ściągnął go ze mnie.
- Nie ma za co. Charlotte ! – posłałam mu zabójcze spojrzenie – to znaczy Cheals. Z okazji Twoich 18 urodzin życzę Ci wszystkiego co najlepsze, cierpliwości do Harrego, żebyś się nigdy nie zmieniła i żebyś została w naszej rodzince jak najdłużej. Jeżeli to możliwe to na zawsze. Niby składaliśmy się na prezenty, jednak ja wolę dać coś tylko od siebie. Niech Ci przypomina o mnie i o tych ciołkach. Pamiętaj że jesteś dla nas wszystkich tak samo ważna. – wręczył mi zielony woreczek, w którym było czarne pudełeczko. Z grzeczności nie otworzyłam go od razu, zostawiam wszystkie prezenty na koniec.
-Jejku ! Liam ! Kochanie Ty moje, dzięki wielkie. – przytuliłam go bardzo mocno i pocałowałam w policzek. – co ja bym bez Ciebie zrobiła ?! Nie opuszczaj mnie nigdy ! – przyciągnęłam go do siebie
- O to akurat nie musisz się martwić – puścił mi oczko
- Ładnie to tak ? Pierwszy dzień bez swojego chłopaka, a Ty już szalejesz z innym. Mam nadzieję że nie planujesz nas wszystkich zaliczać, po kolei. To było by bardzo nie miłe. Proszę, to dla Ciebie. Nie umiem składać życzeń więc wszystko zapisałem na kartce. Jeżeli będziesz miała chwilę to przeczytaj – przytulił mnie po czym spojrzał na Malika który skakał po kanapie – Przepraszam za niego, impreza niedawno się zaczęła a on już nawalony w trzy dupy. Za chwilę go ogarnę.
Podsumowując mam najlepszych przyjaciół na świecie, o których z pewnością nie zapomnę. No bo w sumie komu z głowy wypadłby humor Louisa ? delikatność Nialla? Opiekuńczość Liama ? Loczki Harrego ? Albo ciało Zayna ? Każdy ma w sobie coś niesamowitego, co przyciąga jak magnes. No dobra, ja idę rozpoczynać poszukiwania wiadomości o tym co zaszło pomiędzy szatynką a Harrym.
RANO
- O Boże. Moja głowa. Dajcie mi herbatę ! Zaraz mi łeb rozsadzi ! – leżałam pomiędzy Liamem a Louisem. Ze swojego miejsca wstał Payne, a drugi leżał jak zabity. Nie wiem gdzie reszta się znajdowała, ale na pewno nie w tym pokoju co ja. Pilna potrzeba w toalecie ! Pomaszerowałam lekko chwiejnym krokiem do najbliższej łazienki i usiadłam na kiblu. Tak byłam zmęczona że nie chciało mi się nawet wstać, zaczęłam więc czytać książkę. Zza ‘kurtyny’ wanny wyłonił się blond łepek. Szybko zaciągnęłam spodnie i stanęłam przed wanną. Niall wstał i zaczął wrzeszczeć, fałszować, śpiewać – coś w ten deseń „ GDYYBYYM MIAAŁ GITAARĘĘ! TO BYM NA NIEJ GRRAAAŁ !”
Nie chciałam tego słuchać więc zakneblowałam mu buzię moim ulubionym, różowym ręcznikiem po czym chamsko wyszłam, trzasnęłam drzwiami i znowu położyłam się koło Tommlinsona. Po chwili przyszedł Liam z dwoma ciepłymi i słodkimi herbatkami w rękach. Jedną dał mi a drugą sam zaczął pić.
- Wybacz, ale muszę to powtórzyć. Co ja bym bez Ciebie zrobiła ?! – położyłam mu głowę na ramieniu, ale zaraz ją podniosłam żeby zrobić łyka.
- Zginęła byś w tym wielkim świecie. – uśmiechnął się – jakie to uczucie kiedy Twojego chłopaka nie ma nigdzie blisko ?
- Czuję się.. taka wolna, bez zobowiązań, bez nerwów, taka spokojna. Tak, czuję się całkiem miło, ale już za nim tęsknię. Ale myślę że dobrze zrobił wyjeżdżając na pewien czas. On odpocznie, ja odpocznę… - urwałam zdanie – a Ty wiesz dlaczego akurat Kate przyszła na imprezę ?
- Nie chcesz wiedzieć, naprawdę. Pomyśl lepiej o tym, kiedy otworzysz prezenty
- Nie otworzę ich dopóki mi nie powiesz. Nie wstanę stąd, nic nie zjem i nie będę z nikim rozmawiała.
- To szantaż ! Ale i tak Ci powiem. Proszę nie mów nikomu że Ci powiedziałem. Otóż Kate jest… matką dziecka Harrego.
- CO ?!
- Wiedziałem… Kate i Harry byłi kiedyś ze sobą i na jednej imprezie była wpadka. Styles tak naprawdę nie pojechał do rodziców tylko do domu Kate. Ona jest teraz w drodze do niego. Tak wiem, bardzo przykre ale prawdziwe.
- No to teraz żeś dojebał Payne – momentalnie zebrały mi się świeczki w oczach – będąc moim przyjacielem masz za zadanie mnie teraz pocieszyć.
- Wiem i to teraz zrobię – Liam przytulił mnie do siebie a ja położyłam głowę na jego klatce piersiowej i rozryczałam się jak dziecko.
- Cześć i czołem ! – krzyknął Zayn wchodząc do pokoju – Uppps, czyżbym w czymś przeszkodził.
- Weź wyjdź kretynie. Powiedziałem jej o Kate.
- Ajaj, współczuję – wystawił nogę za prób ale zaraz ją cofnął i się odwrócił – wiesz co teraz jest w trendsach na twitterze ?!
______________________________________
Wybaczcie mi wszystkie literówki ale jest 2:05 i same oczy mi się zamykają.
poza tym witam nową obserwatorkę – Sylwię ! :3
omg !!! Harry ma ziecko :O WOW dawaj kolejny rodział ! :D <3
OdpowiedzUsuń