Nie wiem dlaczego ale pomyślałam o
kurczaku. Po usłyszeniu hałasu jakby spadło coś ciężkiego otworzyłam jedno oko
i zauważyłam Nialla który leżał na podłodze i udawał kurczaka.
- haha, jak Ty żeś to zrobiła ?! – Liam był bardzo rozbawiony, jednak mnie to bardzo przerażało bo nie wiedziałam jak odwrócić zaklęcie
- Yy no eee, pomyślałam o kurczaku i tak jakoś. To teraz szybki mini test z teorii. Jak odwrócić czar ?! – zapytałam lekko zestresowana.
- Nie wiem, weź pstryknij palcami, walnij go w twarz. No wiesz, tak jak w filmach. – uśmiechnął się a ja pstryknęłam palcami. Na szczęście Niall się otrząsnął. Wydawał się zakłopotany, ale kiedy nas zauważył przybiło go do ściany
- Co wy żeście mi zrobili ?! No idioci ! Powaliło Was chyba ! Nie jestem króliczkiem doświadczalnym ! – oburzył się biedny i wybiegł z pokoju.
- he, no cóż. Może nie tak sobie wyobrażałam jego reakcje, ale nie dziwię mu się. Ale no zobacz. To moje pierwsze zaklęcie. Teraz może być tylko lepiej. – wyszczerzyłam się i rzuciłam na ramiona Payne
- No już, już. Bo Twój chłopak będzie zazdrosny. – opuścił mnie na ziemię.
- Nie denerwuj mnie. Pamiętaj że na razie, to ja mam więcej doświadczenia od Ciebie więc jak się nauczę to zamienię Cię w kotka, a Stylesa w żabę – zrobiłam minę podobną do tej : -.-‘
- hahahahhahahahahha – mądra odpowiedź, no nie powiem.
- A Ty co się śmiejesz debilu ?!
- Bo jak powiedziałaś „ Styles” to pękła ramka w zdjęciu z jego twarzą. – pokazał palcem na moje tyły
- Upss, no ale należało mu się. Mam Ci oddać jakąś moją, czy …?
- Druga opcja, szukaj w necie zaklęcia.
- haha, jak Ty żeś to zrobiła ?! – Liam był bardzo rozbawiony, jednak mnie to bardzo przerażało bo nie wiedziałam jak odwrócić zaklęcie
- Yy no eee, pomyślałam o kurczaku i tak jakoś. To teraz szybki mini test z teorii. Jak odwrócić czar ?! – zapytałam lekko zestresowana.
- Nie wiem, weź pstryknij palcami, walnij go w twarz. No wiesz, tak jak w filmach. – uśmiechnął się a ja pstryknęłam palcami. Na szczęście Niall się otrząsnął. Wydawał się zakłopotany, ale kiedy nas zauważył przybiło go do ściany
- Co wy żeście mi zrobili ?! No idioci ! Powaliło Was chyba ! Nie jestem króliczkiem doświadczalnym ! – oburzył się biedny i wybiegł z pokoju.
- he, no cóż. Może nie tak sobie wyobrażałam jego reakcje, ale nie dziwię mu się. Ale no zobacz. To moje pierwsze zaklęcie. Teraz może być tylko lepiej. – wyszczerzyłam się i rzuciłam na ramiona Payne
- No już, już. Bo Twój chłopak będzie zazdrosny. – opuścił mnie na ziemię.
- Nie denerwuj mnie. Pamiętaj że na razie, to ja mam więcej doświadczenia od Ciebie więc jak się nauczę to zamienię Cię w kotka, a Stylesa w żabę – zrobiłam minę podobną do tej : -.-‘
- hahahahhahahahahha – mądra odpowiedź, no nie powiem.
- A Ty co się śmiejesz debilu ?!
- Bo jak powiedziałaś „ Styles” to pękła ramka w zdjęciu z jego twarzą. – pokazał palcem na moje tyły
- Upss, no ale należało mu się. Mam Ci oddać jakąś moją, czy …?
- Druga opcja, szukaj w necie zaklęcia.
- crack evanescit – Liam spojrzał na pęknięte szkło które w mgnieniu oka … dosłownie zniknęło.
- woow, już wierzysz w moce, magię, czarnoksięstwo ? Ty weź, może są jeszcze jakieś mikstury żeby się nie starzeć, żeby przyciągać uwagę chłopaków- widząc spojrzenie Payne od razu dodałam –.. i dziewczyn, albo na przykład żeby na starość moja twarz nie przypominała pola po wykopkach.
- haha ! dlaczego tego wcześniej nie znaleźliśmy ?! No nie, to takie fajne ! – otworzył okno i ułamał gałązkę z drzewa które rosło tuż przy domu po czym gwałtownie się odwrócił i machał drewienkiem udając Harrego Pottera – jak to było… Abrakadabra !
- yy… tak właśnie. Ale nie zapominaj skarbie że to ma też skutki uboczne.
- SKARBIE ?! czy Ty właśnie nazwałaś mnie skarbem ?! Masz Harrego ! – zdziwiłam się patrząc na zbulwersowaną minę Liama
- No już, dobrze, spokojnie. To tylko słowo. To jak mam do Ciebie mówić ? Liam James Payne ?!
- Śmieszne bardzo. Jak już to mów Liam James z rodu Payne. To brzmi potężniej. – wystawił dumnie klatkę piersiową i spojrzał „ w dal”
- hoho, dobry żarcik, ale przestań już bo mnie brzuch boli. – rzuciłam szorstko
- EEJ ! zawiało sarkazmem ! – machnął ręką
- To zamknij okno. – powiedziałam obojętnie
- No nie, jesteś nie miła.
- Ja niemiła ? To Ty niepoważny. Robisz sobie głupie żarty, nawet nie zdając sobie sprawy z jaką silną mocą masz do czynienia. Wiesz że możesz tym narobić wiele szkód bezmyślnie cytując wszystkie zaklęcia z internetu?
- Och tak ? Serio ? Naprawdę ? Błyskotliwa jesteś. Post me ordo est malus. To patrz na to.
- No iii ? Co to miało być? Czy Ty … - nie zdążyłam dokończyć bo zagłuszył mnie pisk Nialla i Zayna z dołu. O co im może chodzić ? Ach tak, Liam.
_____________________________________________
przepraszam że tak długo nie pisałam ale chorego psa miałam, urodziny, trochę wolnego, simsy. No i przede wszystkim brak weny. Nie umiem już tego pisać. Nie ma tej spójności tekstu co była na początku mojego pisania. Ale no nic. Jeżeli chcecie zobaczyć kolejny rozdział, lub po prostu dlaczego oni wrzeszczą to poproszę 3 komentarze. Bo tak przyuważyłam że z 8 obserwatorów tylko 2 i te same osóbki komentują. Więc im dedykuję ten rozdział <3
Poza tym, paczajcie ! Już 20 rozdział stuknął ! Ale szybko :3